Większość mojego portfela stanowi obecnie gotówka. Bitcoin spada, więc najprostsza odpowiedź brzmiałaby: kupuj. Mimo tego nadal czekam.

Sam spadek ceny nie oznacza automatycznie okazji. To, że coś kosztuje mniej niż kilka tygodni temu, nie mówi jeszcze, czy pasuje do mojego planu ani czy jestem gotowy na kolejne spadki. Dlatego zapisuję decyzję teraz, przed poznaniem wyniku. Za kilka miesięcy łatwo byłoby dopasować historię do wykresu i powiedzieć, że „przecież wiedziałem”. Ten tekst ma mi później pozwolić uczciwie sprawdzić, czy decyzja miała sens i czy trzymałem się własnych zasad.

Stan na 1 lipca 2026 roku

Ten opis dotyczy konkretnie 1 lipca 2026 roku. Nie jest informacją o bieżącej cenie w dniu, w którym czytasz artykuł.

W momencie nagrywania filmu Bitcoin znajdował się w okolicach 60 000 USD. Większość mojego portfela pozostawała w gotówce, a ja nie wykonałem jeszcze nowych dużych zakupów. Wcześniejszy kapitał redukowałem po wzrostach, dlatego dziś mam przestrzeń do decyzji, ale jednocześnie ponoszę koszt czekania.

Publiczny wynik całego portfela śledzę na stronie publicznego portfela. Pokazuję tam zmiany i wyniki procentowe, nie dokładną wartość kapitału. Szerszy kontekst celu opisałem wcześniej w tekście o planie dojścia do pierwszego miliona.

Moja hipoteza

Biorę pod uwagę, że cykliczność rynku kryptowalut nadal może działać i że przed kolejną trwałą zmianą kierunku zobaczymy jeszcze niższe ceny. To hipoteza, nie wiedza. Nie znam przyszłości, nie potrafię wskazać dokładnego dołka i nie mam pewności, że historia kolejny raz ułoży się podobnie.

Mój scenariusz może być błędny. Rynek może zatrzymać spadki wcześniej, długo poruszać się bokiem albo odbić bez poziomu, na który czekam. Właśnie dlatego potrzebuję nie tylko warunku wejścia, lecz także warunku ponownej oceny.

Trzy scenariusze

SytuacjaMoja reakcjaGłówne ryzyko
Bitcoin spada w okolice 40 000 USDRozważam wejście pierwszą większą częścią przygotowanego kapitałuCena może spadać dalej
Po pierwszym zakupie rynek dalej spadaDokupuję kolejnymi partiami, zgodnie z wcześniejszym limitemZbyt szybkie wykorzystanie gotówki
Bitcoin wraca w okolice 80 000 USD lub wyżejSprawdzam, czy scenariusz dalszych spadków został zanegowany i ponownie oceniam wejścieZakup po wyższej cenie i pogoń za rynkiem
Rynek pozostaje między tymi poziomamiNie podejmuję decyzji tylko dlatego, że przez kilka dni coś rośnie lub spadaZbyt długie czekanie i koszt utrzymywania gotówki

Liczby 40 000 i 80 000 USD są orientacyjnymi warunkami moich decyzji. Nie są poziomami do kopiowania ani rekomendacją dla czytelnika. Każdy ma inną sytuację, horyzont i odporność na stratę.

Dlaczego nie wchodzę całym kapitałem

Nie chcę opierać całej decyzji na jednym momencie. Roboczy wariant zakłada wykorzystanie około 50% kapitału przeznaczonego na ten zakup przy pierwszym mocnym wejściu. Pozostała część ma zostać na dalsze spadki albo na potwierdzenie, że sytuacja na rynku rzeczywiście się zmieniła.

Te 50% nie oznacza połowy całego mojego majątku. Chodzi wyłącznie o środki, które wcześniej wydzieliłem na zakupy krypto. To ważna różnica, bo bez niej procent brzmiałby znacznie bardziej agresywnie, niż jest w rzeczywistości.

Podział na transze zmniejsza presję na trafienie idealnego momentu, zostawia rezerwę i daje możliwość reagowania na nowe informacje. Nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów. Pierwsza transza nadal może być zbyt duża, rynek może odjechać w górę, zanim zbuduję pełną pozycję, a ja mogę zacząć zmieniać plan pod wpływem emocji. Sam podział środków nie zastępuje dyscypliny.

Największe ryzyko mojego planu

Największym ryzykiem nie jest wyłącznie dalszy spadek ceny po zakupie. Równie realne jest to, że rynek odbije beze mnie, a ja kupię później i drożej.

Warto rozdzielić trzy różne sytuacje. Pierwsza to bezpośrednia strata na zakupionej pozycji: kupuję, cena spada, a wartość pozycji maleje. Druga to koszt utraconej okazji: pozostaję w gotówce, podczas gdy aktywo rośnie. Nie widzę wtedy czerwonej liczby na pozycji, ale mój kapitał nie uczestniczy we wzroście. Trzecia to wejście po wyższej cenie, gdy uznam, że wcześniejszy scenariusz przestał działać. Płacę wtedy więcej i muszę szczególnie uważać, żeby nie pomylić zmiany założeń z FOMO.

Brak zakupu nie jest więc decyzją bez kosztu. Koszt alternatywny nie jest tym samym co zaksięgowana strata, ale wpływa na wynik i trzeba go uczciwie uwzględnić.

Co sprawi, że przyznam: pomyliłem się

Plan bez warunku zanegowania jest tylko przekonaniem, którego można bronić w nieskończoność. Każdy wzrost da się wtedy nazwać chwilowym, a każdy spadek potwierdzeniem własnej racji. Nie chcę tak prowadzić tego projektu.

Orientacyjnym sygnałem do ponownej oceny będzie dla mnie trwały powrót ceny w okolice 80 000 USD lub wyżej, połączony z analizą tego, co zmieniło się na rynku. Nie chodzi o pojedyncze przekroczenie poziomu w ciągu jednego dnia. Sama cena także nie daje pewności dalszych wzrostów. Będzie to sygnał, że muszę od nowa przeanalizować cykliczność, zachowanie rynku i sens dalszego czekania.

Ponowna ocena może zakończyć się zakupem, dalszym oczekiwaniem albo zmianą wielkości transz. Najważniejsze, żebym nie przesuwał granicy tylko po to, by nigdy nie przyznać, że pierwotne założenie było błędne.

Czego nie próbuję zrobić

Nie próbuję trafić idealnego dołka ani przewidzieć dokładnej ceny. Nie kupuję tylko dlatego, że wykres jest czerwony i nie chcę podejmować decyzji pod wpływem FOMO. Szukam planu, który psychicznie wytrzymam także wtedy, gdy po zakupie rynek spadnie jeszcze mocniej.

Nie szukam ceny, po której rynek na pewno przestanie spadać. Szukam ceny, przy której dalszy spadek nie zmusi mnie do panicznej zmiany planu.

To oznacza zaakceptowanie, że pierwsza transza może szybko pokazać stratę, a idealny moment będzie widoczny dopiero z perspektywy czasu. Jeśli nie jestem gotowy na taki przebieg, nie jestem też gotowy na sam zakup.

Publiczny zapis decyzji

Kolejne zakupy, zmiany i wynik będą widoczne w publicznym portfelu. Rejestr ma mi utrudnić poprawianie historii po fakcie: jeśli kupię, zmienię podział środków albo zrezygnuję z planu, opiszę to wprost. Nie publikuję dokładnych kwot kapitału, bo strona pokazuje dane procentowe i taki zakres jawności chcę zachować.

Dziennik aktualizacji

1 lipca 2026: większość portfela nadal stanowi gotówka. Nie wykonałem nowego dużego zakupu Bitcoina. Obowiązuje opisany wyżej scenariusz.

Tę sekcję zaktualizuję, gdy nastąpi pierwszy zakup, zmieni się podział kapitału, założenie zostanie zanegowane albo świadomie zrezygnuję z planu.

Wniosek

Najważniejsze nie jest to, czy uda mi się kupić najniżej. Ważniejsze jest wcześniejsze ustalenie warunków, przy których kupuję, czekam albo przyznaję, że się pomyliłem. Wyniku nie znam — mogę jedynie zadbać, żeby później oceniać rzeczywiste decyzje, a nie wygodną wersję historii.