Masz milion złotych. Czy to oznacza, że możesz rzucić pracę i wypłacać sobie bezpieczną pensję?
Intuicja podpowiada, że tak duży kapitał powinien co miesiąc przynosić kilka tysięcy złotych. Problem w tym, że procent widoczny w tabeli nie zawsze oznacza pieniądze dostępne dziś na koncie. Czasem odsetki dostajesz dopiero po trzech latach. Czasem wypłata zmienia się razem ze stopami procentowymi. Innym razem gotówkę tworzysz przez sprzedaż części inwestycji — również wtedy, gdy jej cena spada.
Dlatego nie porównuję wyłącznie stóp zwrotu. W czterech wariantach sprawdzam:
- Ile pieniędzy można otrzymać?
- Kiedy pieniądze faktycznie trafiają na konto?
- Czy kapitał może się zmniejszyć?
- Czy wypłata realnie wystarcza do życia?
To model dla kwoty 1 000 000 zł i warunków z lipca 2026 roku. Ma pokazać mechanikę, nie wskazać jedną właściwą inwestycję. Sposób, w jaki sam mierzę wyniki, opisuję na stronie Jak liczę wynik, a moje rzeczywiste strategie można śledzić w publicznym portfelu.
Opcja 1 — obligacje TOS
Trzyletnie obligacje TOS0729 mają oprocentowanie 4,40% w skali roku, stałe przez pełne trzy lata. Odsetki są kapitalizowane co roku: po pierwszym roku powiększają podstawę, od której naliczane są w następnym. To daje przewidywalny wynik nominalny.
Dla miliona złotych obliczenie wygląda tak:
- po roku: około 1 044 000 zł brutto,
- po dwóch latach: około 1 089 936 zł brutto,
- po trzech latach: około 1 137 893 zł brutto,
- odsetki brutto: około 137 893 zł,
- podatek 19% od odsetek: około 26 200 zł,
- wartość po podatku: około 1 111 693 zł.
Jeżeli podzielę zysk po podatku przez 36 miesięcy, otrzymam księgowy miesięczny ekwiwalent około 3 103 zł netto. To użyteczna liczba porównawcza, ale łatwo ją źle zrozumieć.
3 103 zł nie jest miesięczną wypłatą. W wariancie bez wcześniejszego wykupu przez trzy lata nie otrzymujesz odsetek na konto.
Oficjalne warunki TOS przewidują wypłatę odsetek przy wykupie obligacji. Jeżeli z tego samego miliona trzeba jednocześnie finansować życie, część pieniędzy musiałaby zostać poza TOS. Wtedy pracuje mniejszy kapitał.
| Miesięczne wydatki | Gotówka na 36 miesięcy | Kwota w TOS | Kapitał po trzech latach |
|---|---|---|---|
| 3 000 zł | 108 000 zł | 892 000 zł | około 991 631 zł |
| 4 000 zł | 144 000 zł | 856 000 zł | około 951 610 zł |
| 5 000 zł | 180 000 zł | 820 000 zł | około 911 589 zł |
Gotówka z drugiej kolumny została przez te trzy lata wydana na życie. Ostatnia kolumna pokazuje nominalny kapitał pozostały po podatku, nie sumę kapitału i sfinansowanych wydatków. Tabela nie uwzględnia też utraty siły nabywczej przez inflację. Nawet wynik bliski milionowi może więc oznaczać realnie mniej niż na początku.
TOS dobrze pokazuje różnicę między wynikiem księgowym a przepływem pieniężnym. Znam oprocentowanie i końcową datę, ale bez wcześniejszego wykupu nie mam comiesięcznej pensji.
Opcja 2 — obligacje DOR i wypłaty miesięczne
Dwuletnie obligacje DOR0728 rozwiązują problem częstotliwości inaczej. W pierwszym miesięcznym okresie ich oprocentowanie wynosi 4,15% w skali roku. W kolejnych okresach jest ustalane jako stopa referencyjna NBP powiększona o marżę. Odsetki trafiają na konto co miesiąc.
Przy założeniu 4,15% milion złotych daje około 3 458 zł brutto miesięcznie, czyli około 2 801 zł netto miesięcznie po uproszczonym podatku 19%. Tutaj pieniądze rzeczywiście pojawiają się co miesiąc, ale pierwsza wypłata nie mówi, ile będą wynosiły następne. Spadek stopy referencyjnej obniży kolejne odsetki.
Dla porównania roczne obligacje ROR0727 przy 4,00% dają około 3 333 zł brutto miesięcznie i około 2 700 zł netto miesięcznie. One także mają zmienne oprocentowanie w kolejnych miesięcznych okresach i wypłacają odsetki co miesiąc.
Najkrócej: TOS zapewnia znane oprocentowanie na trzy lata, ale nie daje bieżących wypłat. DOR daje bieżące wypłaty, ale ich wysokość może się zmieniać.
Przy wydatkach bliskich 3 000 zł netto DOR może na początku prawie pokrywać miesięczny budżet. Nie ma jednak gwarancji, że zrobi to przez dwa lata. Trzeba też pamiętać o inflacji: stała nominalna wypłata z czasem kupuje mniej, a wypłata zmienna może spaść szybciej niż koszty życia.
Opcja 3 — ETF wypłacający dywidendy
ETF dystrybucyjny przekazuje inwestorom dochody z aktywów funduszu. Nie znalazłem w oficjalnych dokumentach jednego konkretnego funduszu, którego bieżący parametr można uczciwie utożsamić z wartościami z tego porównania. Nie przypisuję więc liczb do wymyślonego tickera ani nie przedstawiam ich jako aktualnej obietnicy funduszu.
Dla porównania przyjmuję modelową stopę dystrybucji 1,24%. Przy milionie złotych oznacza to:
- 12 400 zł brutto rocznie,
- około 1 033 zł brutto miesięcznie jako miesięczny ekwiwalent,
- około 837 zł netto miesięcznie przy uproszczonym podatku 19%.
W drugim scenariuszu przyjmuję modelową stopę dystrybucji 2,49%. Wtedy otrzymuję:
- 24 900 zł brutto rocznie,
- około 2 075 zł brutto miesięcznie jako ekwiwalent,
- około 1 681 zł netto miesięcznie.
Słowo „ekwiwalent” jest ważne. Fundusz może wypłacać środki kwartalnie, półrocznie lub według innego harmonogramu, a kolejne wypłaty nie muszą być równe. Podzielenie rocznej kwoty przez dwanaście ułatwia porównanie budżetu, ale nie tworzy miesięcznej wypłaty.
Dywidenda nie jest też pełnym wynikiem ETF-u. Cena jednostek może rosnąć albo spadać, a wypłacona dywidenda może zostać zmniejszona. Wyższa stopa dywidendy nie oznacza automatycznie większego bezpieczeństwa — czasem jest skutkiem spadku ceny albo ekspozycji na bardziej ryzykowne spółki. Rzeczywiste opodatkowanie może być bardziej złożone niż proste 19% ze względu na konstrukcję funduszu, podatek u źródła, miejsce notowania i sposób rozliczenia rachunku.
W obu modelach sama dystrybucja nie finansuje budżetu 3 000–5 000 zł. Aby wypłacać więcej, trzeba korzystać z innych dochodów albo sprzedawać jednostki.
Opcja 4 — sprzedaż części ETF-u
Zamiast szukać wyłącznie dywidend można regularnie sprzedawać część ETF-u. Przyjmuję modelową stopę wypłat 4% rocznie: 40 000 zł rocznie, czyli około 3 333 zł miesięcznie przed podatkiem i kosztami.
To nie jest gwarantowany zysk ani uniwersalnie bezpieczna reguła. Wypłata pochodzi ze sprzedaży majątku. Jeżeli portfel rośnie szybciej niż wypłaty, kapitał może mimo nich wzrosnąć. Jeżeli rynek spada, sprzedaję więcej jednostek po niższej cenie i kapitał kurczy się szybciej.
W dobrym roku liczby mogą wyglądać tak:
- kapitał początkowy: 1 000 000 zł,
- wzrost o 6%: 1 060 000 zł,
- wypłata: 40 000 zł,
- pozostaje: 1 020 000 zł przed podatkiem i kosztami.
W tym przykładzie rynek zarobił nominalnie więcej, niż wypłaciłem. Nie oznacza to jednak, że każdy rok przyniesie 6% ani że podatki obciążą całą kwotę sprzedaży w identyczny sposób.
Zły rok pokazuje drugą stronę:
- po spadku o 30% zostaje 700 000 zł,
- po wypłacie 40 000 zł zostaje 660 000 zł,
- powrót z 660 000 zł do miliona wymaga wzrostu około 51,52%.
To ryzyko kolejności stóp zwrotu. Duży spadek na początku wypłat jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ kolejne wzrosty pracują już na mniejszym kapitale. Dwa portfele mogą mieć po latach podobną średnią stopę zwrotu, a jednak skończyć zupełnie inaczej, jeśli jeden z nich doświadczy spadków tuż po rozpoczęciu wypłat.
Reguła 4% bywa punktem wyjścia do rozmowy, ale wynik zależy od horyzontu, podatków, opłat, inflacji, struktury portfela, kraju i elastyczności wydatków. Nie można jej traktować jako automatycznej, bezpiecznej pensji dla każdego.
Zestawienie czterech opcji
| Opcja | Przybliżony miesięczny ekwiwalent | Rzeczywista częstotliwość wypłat | Główne ryzyko |
|---|---|---|---|
| TOS | około 3 103 zł netto | pieniądze dopiero po 3 latach | brak bieżącego przepływu, inflacja |
| DOR | około 2 801 zł netto w pierwszym okresie | co miesiąc | spadek oprocentowania |
| ETF 1,24% | około 837 zł netto | zwykle okresowo, niekoniecznie miesięcznie | spadek ceny i dywidendy |
| ETF 2,49% | około 1 681 zł netto | okresowo | ryzyko akcyjne, zmiana dywidend |
| Sprzedaż 4% | około 3 333 zł przed podatkiem | według własnego planu | uszczuplenie kapitału po spadkach |
Wartości są modelowe. Nie należy porównywać ich bez uwzględnienia podatków, częstotliwości wypłat i ryzyka. TOS ma najwyższy w tej tabeli ekwiwalent netto, ale nie płaci co miesiąc. Sprzedaż 4% pozwala ustalić własny rytm, lecz może oznaczać zjadanie kapitału. DOR daje regularny przepływ, którego wysokość nie jest stała.
Czy milion wystarczy, żeby przestać pracować?
Milion złotych nie daje automatycznie bezpiecznej pensji w wysokości 5–10 tys. zł miesięcznie. To, czy wystarczy do rezygnacji z pracy, zależy od wydatków, sposobu wypłacania pieniędzy, ryzyka oraz gotowości do uszczuplania kapitału.
Przy wydatkach około 2 500–3 000 zł, własnym mieszkaniu, braku dużych zobowiązań i możliwości ograniczenia kosztów w słabym roku milion może dać dużą niezależność. Może pozwolić zmniejszyć etat, wybierać zlecenia albo zbudować długi bufor bezpieczeństwa. To już bardzo dużo, nawet jeśli nie oznacza definitywnego końca pracy.
Przy wydatkach 4 000–5 000 zł lub wyższych całkowite zaprzestanie pracy staje się trudniejsze bez podejmowania większego ryzyka, dalszego dorabiania, ograniczenia wydatków albo świadomego zużywania kapitału. Każda z tych dróg może być racjonalna, ale powinna być nazwana wprost.
Sprawdziłem kilka wariantów i najbardziej zaskoczyło mnie, jak duża jest różnica między księgowym zyskiem a pieniędzmi, które faktycznie wpływają na konto. Właśnie dlatego na mojej drodze do miliona sam nagłówek „mam milion” jest dopiero początkiem planowania, nie odpowiedzią na wszystkie pytania.